Przejdź do głównej zawartości

Struktura i kapitał społeczny w późnej nowoczesności

 I. Wprowadzenie i definicje

Kapitał społeczny jest zagadnieniem wymykającym się spod prostych, zerojedynkowych analiz. Jest powiązaniem losu jednostki ze zbiorowością, swoistym pomostem, który włącza ją w życie społeczne, na zasadzie sprężenia zwrotnego jednocześnie lokuje osoby w strukturze społecznej.

Jak powiedział Bourdieu:

„Kapitał społeczny jest natomiast sumą zasobów, aktualnych i potencjalnych, które należą się jednostce lub grupie z tytułu posiadania trwałej, mniej lub bardziej zinstytucjonalizowanej sieci relacji, znajomości, uznania wzajemnego. To znaczy, jest sumą kapitałów i władzy, które sieć taka może zmobilizować." [1]

II. Różne podejścia do kapitału społecznego

Co ciekawe podejście Bourdieu na pewnym poziomie ściera się z poglądami innych socjologów, takich jak Robert Putnam, czy Francis Fukuyama. Bourdieu patrzy na kapitał społeczny z poziomu jednostki, tego w jaki sposób może ona wykorzystać go do swoich celów, jaką władzę osiągnąć dzięki niemu, lecz także w połączeniu z pozostałymi kapitałami, które francuski socjolog zdefiniował (kapitał ekonomiczny i kulturowy). Kapitał społeczny w jego rozumieniu nie musi być więc jednoznacznie pozytywny – używał go także do opisania nieformalnych sieci zależności, które będą również stawać się przyczynami społecznych nierówności.

Dla Putnama, czy Fukuyamy kapitał społeczny oznacza natomiast ogół norm, czy też sieci wzajemnego zaufania i w tym rozumieniu trudno doszukiwać się jego negatywnych aspektów, tym bardziej, że w ich definicji ów kapitał będzie fundamentem wszelkich instytucji pomocowych, czy szerzej – po prostu społeczeństwa obywatelskiego.

III. Współczesne uwarunkowania

Współcześnie dochodzi tutaj więcej czynników, również (a może przede wszystkim) zewnętrznych. Jesteśmy niemalże na każdym kroku bombardowani – dla przykładu - zunifikowanym, zindywidualizowanym konceptem szczęścia. Wylewające się z ekranów komputerów i telewizorów reklamy roztaczają przed nami wizje, które za zadanie mają w sposób jak najbardziej personalny dotrzeć do naszej jaźni.

Perspektywa Baudrillarda

Jak zauważył Jean Baudrillard:

„Szczęście (...) musi być dobrobytem mierzalnym z pomocą przedmiotów i znaków, „wygodą", jak mawiał Tocqueville, który dawno temu zauważył już tendencję właściwą społeczeństwom demokratycznym dążącym do coraz większego dobrobytu jako formy ograniczenia i pochłaniania wpływu społecznego nieszczęścia i zrównania wszystkich szans." [2]

IV. Problem indywidualizacji i nierówności społecznych

Być może szczęście da nam właśnie ten nowy, fantastyczny samochód marki XYZ, który przy okazji zaoferuje nam wolność, bezpieczeństwo i wszystko, co sobie tylko wymarzymy, a w zasadzie „wymarzą" za nas zręczni marketingowcy globalnej korporacji, która ów pojazd produkuje. Szczęście odnajdziemy w „konsumowaniu" naszego zakupu, przekonani, że to właśnie ten produkt da nam swoiste spełnienie.

Krytyka neoliberalnego podejścia

Współczesny system gospodarczy opiera się na wyzysku – nie sposób tego negować, gdy co rusz spotykamy się z danymi, które mówią o tym, że przykładowo 1 procent najbogatszych, posiadających dwa razy więcej, niż reszta ludzkości. Mimo to w neoliberalnej rzeczywistości większości krajów na świecie jesteśmy co rusz karmieni coachingową papką o „wstawaniu wcześniej i pracowaniu więcej", czy też o „byciu kowalem własnego losu".

V. Indywidualizacja szczęścia i jej konsekwencje

William Davies w książce "The Happiness Industry" twierdzi, że coraz rzadziej myślimy o szczęściu w kategoriach zbiorowych – niewielu ludzi dostrzega systemowe, bądź społeczne powody sytuacji, w której jednostka jest np. wysoce niezadowolona ze swojej pracy, czy też dotyka ją wypalenie zawodowe.

VI. Znaczenie sieci społecznych według Putnama

Robert Putnam podkreśla:

"Przez analogię z pojęciami kapitału fizycznego i kapitału ludzkiego są narzędziami i umiejętnościami, które podnoszą indywidualną produktywność – centralną ideą teorii kapitału społecznego jest to, że sieci społeczne mają wartość" [3]

VII. Podsumowanie

Kapitał kulturowy w rozumieniu Putnama, jako zjawisko pozytywne przestaje jednak mieć znaczenie, gdy za horyzontem jawi się piękna wizja wiecznej krainy szczęśliwości, dobrobytu I bogactwa. W kontekście wciąż pogłębiających się podziałów społecznych punkt widzenia Bourdieu wydaje się być najbardziej trafny I bliski współczesności. Formułował swoje myśli dostrzegał on drugą, ciemną stronę medalu posiadania określonego zestawu każdego z rodzajów kapitału, które to w określonych warunkach powodują pogłębianie się społecznych przepaści.

[autor: Krystian Działowy] 

Bibliografia

[1] Zaproszenie do socjologii refleksyjnej, red. Loic Wacqant, Warszawa 2001, s. 104–105.

[2] J. Baudrillard, Społeczeństwo konsumpcyjne. Jego mity I struktury, Warszawa, s.45-121

[3] Robert D. Putnam, Samotna gra w kręgle. Upadek i odrodzenie wspólnot lokalnych w Stanach Zjednoczonych, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, s. 33

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przemoc symboliczna u Bourdieu, a zjawisko nierówności społecznych

I. Czym jest przemoc symboliczna? Przemoc symboliczna Bourdieu jest formą panowania warstw rządzących poprzez manipulację - z jednej strony jest to przemoc oddziałująca na jednostki, wynikająca najczęściej z przynależności do konkretnej, nieuprzywilejowanej klasy społecznej. W praktyce przez to często bywa na pierwszy rzut oka niewidoczna, szczególnie przez ofiary owej przemocy.